Polska – Portugalia samochodem po raz drugi, czyli autowyprawa 2016

autowyprawa2016-mapa

Postanowiliśmy to powtórzyć. Stwierdziliśmy, że znów pojedziemy do Lizbony, ale tym razem odwiedzimy inne miejscowości. No, może poza Urdą.

Cały plan tak naprawdę był podobny do tego z 2015 roku – mniej więcej tydzień jazdy do stolicy Portugalii, podobnie długi odpoczynek na miejscu, a potem powrót – też około 7 dni. Była jednak podstawowa różnica: jeden kierowca. Ale za to jaki! Lubi jeździć nocą, nie narzeka, nawet jeśli musi codziennie pokonywać kilkaset kilometrów, bo jazda sprawia mu przyjemność. Ale jednocześnie wie, że nie jest robotem, więc mierzy siły na zamiary.

Tym razem również wyjechaliśmy w sobotę, tyle że nieco wcześniej niż przed rokiem, bo 10 września.

Oto szczegółowy plan:

Polska – Portugalia

10 września 2016  – wyjazd około godz. 20. Noc w drodze. Trasa wiedzie przez Niemcy. Dość pewnie pokonujemy objazdy wytyczone z powodu remontów głównych tras. Zatrzymujemy się też na krótką drzemkę przy stacji benzynowej – śpimy na rozłożonych w samochodzie siedzeniach.

brugia2016
(fot. autowyprawa.pl)

11-13 września – w niedzielę docieramy do Brugii w Belgii, gdzie na zwiedzaniu spędzamy cały poniedziałek. A we wtorek jedziemy do Le Mans z przystankiem w Brionne. Dlaczego wybraliśmy tę małą miejscowość? CZYTAJ

13 września – w Le Mans we Francji odwiedzamy muzeum i jemy bardzo dobrą kolację. Upał jest taki, że wieczorną burzę witamy z radością.

14 września – przyjeżdżamy do Saint Jean de Luz, jeszcze we Francji, ale nieopodal granicy z Hiszpanią. To jeden z najsympatyczniejszych noclegów – szczegóły już wkrótce.

saint_jean_da_luz
(fot. autowyprawa.pl)

15 września – to już hiszpański etap podróży pełną gębą. Jadąc z Saint Jean da Luz do galicyjskiej miejscowości Corme Puerto przekonujemy się, że północ Hiszpanii jest piękna absolutnie. Przeżywamy też pierwszy – i jedyny w tej podróży – dzień z obrzydliwą pogodą, a kierowca dmucha w hiszpański alkomat (wynik: jedyny możliwy). W Corme Puerto zostajemy dwie noce.

17 września – jedziemy do Lizbony przez Porto, gdzie jemy francesinhę.

Lizbona

17 września – 25 września – spędzamy osiem dni w mieszkaniu z pięknym widokiem na Panteon Narodowy i Tag.

lizbona
(fot. autowyprawa.pl)

Portugalia – Polska

25 – 27 września – jedziemy do małej hiszpańskiej wsi Urda i zostajemy tam na dwie noce, m.in. zwiedzając Consuegrę.

27 września – jesteśmy w nadal w Hiszpanii, tym razem w Tarragonie.

28 września – Francja, a konkretnie Mollans-sur-Ouvèze, i jazda na Mont Ventoux. To był strzał  w dziesiątkę.

prowansja
(fot. autowyprawa.pl)

29 września – Sausheim, jeszcze we Francji, ale już blisko niemieckiej granicy.

30 września – droga powrotna do Polski.

To druga podróż do Portugalii. O pierwszej możesz przeczytać TUTAJ.

Mam nadzieję, że uda nam się przetestować także kolejne trasy prowadzące do Lizbony 😉

Polub nas na FB
www.facebook.com/autowyprawa/

2 thoughts on “Polska – Portugalia samochodem po raz drugi, czyli autowyprawa 2016

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *