Polska – Portugalia samochodem po raz pierwszy, czyli autowyprawa 2015

polska-portugalia-autowyprawa2015

Kiedy czytałam o wyjazdach do Portugalii, samochodowa wycieczka była polecana chyba na samym końcu. Tam się lata. A przynajmniej normalni ludzie latają. Tylko kto powiedział, że my jesteśmy normalni.

Z pomysłu, który pewnego wieczoru wykiełkował w naszych głowach, zrodził się plan realizowany krok po kroku. Celem od początku była Lizbona. Ale musieliśmy – i chcieliśmy – mieć przystanki po drodze. Ułożyliśmy trasę Polska – Portugalia, którą w uproszczeniu pokazuje mapa powyżej. W aucie podróżowały trzy osoby, w tym dwoje kierowców, którzy po drodze zmieniali się za kółkiem.

Zaczęliśmy myśleć o wyjeździe chyba w październiku. Założyliśmy, że wakacje potrwają około trzech tygodni i złożone będą z trzech części: dojazdu do Lizbony, 8-dniowego pobytu w stolicy Portugalii oraz drogi powrotnej.

Wyjechaliśmy z Polski 20 września, do Lizbony mieliśmy dotrzeć 26 września. Trasę rozplanowaliśmy, ale nie na sztywno. Noclegi, oprócz dwóch pierwszych, rezerwowaliśmy na bieżąco. Mieliśmy też jeden dzień zapasu. Postanowiliśmy przeznaczyć go na dodatkowy pobyt w miejscu, które najbardziej nam się spodoba. Do Lizbony musieliśmy dojechać 26 września. Zaplanowaliśmy tam 8 noclegów w zarezerwowanym wcześniej prywatnym mieszkaniu. Droga powrotna miała wyglądać inaczej niż dojazd, ale nie była skupiona na walorach turystycznych, raczej podyktowana względami logistycznymi.

lizbona1
Lizbona (fot. autowyprawa.pl)

A dokładnie wyglądało to tak:

Polska – Portugalia

19 września 2015  – wyjazd około godz. 20. Noc w drodze, punkt docelowy to miejscowość Dorio nad jeziorem Como (Włochy). Przejeżdżamy przez Alpy.

20 września – przyjeżdżamy nad jezioro Como. Nocleg.

21 września – z Dorio jedziemy do Francji, a konkretnie do Saint Tropez, m.in. przez Monako i Niceę. Nocujemy w ośrodku Toison D’or, kilka kilometrów od Saint Tropez. I postanawiamy właśnie tam spędzić dodatkowy dzień.

PARKOWANIE: sprawdź, o co zadbać, żeby nie zwiedzać miast tylko z okna samochodu>>>

23 września – ruszamy do Andory, po drodze zwiedzając francuską twierdzę Carcassonne.

24 września – jedziemy do Urdy, małej miejscowości w hiszpańskim regionie Kastylia-La Mancha, położonej w sąsiedztwie słynącej z wiatraków Consuegry.

25 września – przez Malagę dojeżdżamy do Sotogrande, gdzie nocujemy.

26 września – kilka godzin spędzamy na Gibraltarze i stamtąd jedziemy do Lizbony.

gibraltar
Gibraltar (fot. autowyprawa.pl)

Lizbona

26 września – 4 października – samochód odpoczywa, a my zwiedzamy Lizbonę i okolice tramwajami, pociągami i autobusami. A przede wszystkim pieszo.

Portugalia – Polska

4 października  – żegnamy się z Lizboną, ale nie z Portugalią. Odwiedzamy jeszcze Porto (dwa noclegi).

6 października – nocleg w San Sebastian.

7 października – nocleg w Saint-Martin-sur-le-Pré.

8 października – powrót do Polski.

san-sebastian
San Sebastian (fot. autowyprawa.pl)

Przejechaliśmy około 8 tys. km.

W 2016 roku znów pojechaliśmy do Lizbony, inną trasą, ale jeden przystanek się powtórzył. Naprawdę nie jest łatwo odgadnąć który ;-).

Polska – Portugalia samochodem – trasa z 2016 roku – ZOBACZ

Polub nas na FB
www.facebook.com/autowyprawa/

14 thoughts on “Polska – Portugalia samochodem po raz pierwszy, czyli autowyprawa 2015

    1. Dziękuję 🙂 BMW e90 diesel, wtedy 8-letnie. Przed wyjazdem auto zostało wstawione do serwisu z prośbą o sprawdzenie, czy wszystko OK. Okazało się, że tak. W trasie nie było żadnych niespodzianek 🙂

  1. Swietna sprawa taki Road Trip, sam w 2014 zrobiłem podobną trasę przez 8 państw, 6500 km, w 16 dni, tego się nigdy nie zapomina i wracam wspomnieniami do tej wyprawy. Nie trać czasu, wsiadaj i jedź!

    1. To skomplikowane 🙂 We 3 osoby złożyliśmy się na kwotę 930 euro (czyli po 310 na głowę). Za te pieniądze kupowaliśmy paliwo, opłacaliśmy parkingi i autostrady. Potem się okazało, że z te puli zostało nam jeszcze pieniędzy na 2 czy 3 noclegi w drodze powrotnej 🙂

  2. Ja byłem w Portugalii trzy razy i za każdym razem samochodem z czego dwa ostatnie razy dwudziestoletnim busem z małym dzieckiem. Fajna sprawa, polecam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *