Zalew Szczeciński w Polsce i w Niemczech PLAN WYCIECZKI

Zalew Szczeciński

Zalew Szczeciński kusi mnie od dawna. Boję się nadbałtyckich tłumów, nie lubię plażowania. Zaplanowałam więc objazdówkę wokół Zalewu Szczecińskiego, a żeby było ciekawiej, to po polskiej i niemieckiej stronie.

Cała trasa ma ledwie 319 km. Pomyślałam, że skoro coraz większej liczbie czynności w naszym życiu nadajemy atrybut slow, to i wakacyjną trasę można zaplanować tak, by przebiegała w nieśpiesznym rytmie ;-). Mój pomysł na Zalew Szczeciński jest oczywiście luźny – można dowolnie zmieniać go według własnych potrzeb.

Szczecin

Start i metę stanowi Szczecin. Chętnie w końcu odwiedziłabym to miasto. Przeczytałam gdzieś, że Szczecin jest zbudowany na planie gwiaździstym, niczym Paryż. No i pospacerowałabym po Wałach Chrobrego, odwiedziła Zamek Książąt Pomorskich i inne zabytki starego miasta.

szczecin
fot. pixabay.com

Co z noclegami? Rzut okiem na Booking.com przekonuje mnie, że w Szczecinie na początku sierpnia za dwie noce w dwuosobowym lokum z parkingiem zapłacę najmniej prawie 1300 zł (kiedy to sprawdzam, jest 19 czerwca, wybieram pierwszy weekend sierpnia – od piątku do niedzieli). Nie ma się co dziwić: szczyt sezonu, duże miasto nad wodą… Ale UWAGA: kiedy chcę wyszukać jedną noc, z piątku na sobotę – wyświetla mi się kilka opcji w przedziale 200 – 300 zł. Próby rezerwacji następnej nocy (z soboty na niedzielę) sprawiają, że już rozumiem, o co chodzi: minimalna stawka to 899 zł. Jakie są ceny za opcję od poniedziałku do środy?W tym terminie za 320 do 400 zł (dwie noce) coś znajdziecie.

Jeszcze lepiej wyglądają weekendowe ceny na początku września, czyli w moim ulubionym urlopowym miesiącu. Najniższa, jaką znalazłam, to 178 zł za dwie noce, w granicach 240 – 300 zł wybór jest spory. Inna sprawa, że na nocleg można wytypować inne miejsce, poza miastem – wtedy i w sierpniu można znaleźć nocleg za dużo mniej niż rujnujące kieszeń 1300 zł.

Świnoujście

Ze Szczecina można pojechać na wyspę Wolin i spróbować poszukać noclegu w miejscowości Wolin, albo udać się wprost do Świnoujścia. Zwiedzenie miasta, które leży na trzech dużych wyspach i sporej liczbie małych, będzie wymagało przeprawy promem. Wybieram przeprawę Centrum w części miasta o nazwie Karsibór. Popłyniemy nim za darmo, przewiezienie auta także nic nie kosztuje. A nocleg? Moją uwagę przykuły np. domki wakacyjne dla 4 osób. Noc kosztuje 160 zł (cena dla początku września). Zostałabym tam przynajmniej na dwie noce, bo jest co oglądać i robić – rezerwaty przyrody, wyspy i wysepki, rejsy, szlaki rowerowe…

Świnoujście
fot. pixabay.com

Niemcy – kemping czy hotel?

I tu zaczyna się wolna amerykanka w moim wykonaniu. Bo o Niemczech nie mam pojęcia. Ale cóż, spróbujmy. Na początek Koserow – nad samym morzem. We wrześniu zapłacimy tam 300 zł za noc. Jeżeli to za dużo, to na Airbnb.pl w miejscowości Zinnowitz (10 km od Koserow) znajdują się domki kempingowe. Niezależnie od tego, czy płacimy za 2 czy za 4 osoby, koszt to 70 euro (czyli około 300 zł) za dwie noce. W dodatku do plaży jest 300 metrów.

Ale można też pojechać kawałek dalej, opuścić wyspę Uznam i zatrzymać się w miejscowości Wolgast, położonej nad cieśniną Piana, która oddziela Uznam od stałego lądu. Miasteczko jest naprawdę obiecujące. Może więc warto wydać 70 euro za noc w hotelu? Są tam muza, jest ładny budynek poczty, most zwodzony, pod którym przepływają statki i żaglówki…

Wolgast
fot. raboe001 / Wikimedia.org / CC BY-SA 2.5

Plaża i krowy

Co dalej? Z Wolgast można skierować się do Polski – w końcu meta, czyli Szczecin, znajduje się ledwie 122 km dalej. Ale czemu nie zatrzymać się jeszcze w kilku miejscach. Mnie wpadła w oko miejscowość Lassan. Pomyślałam, że to pewnie nieoczywiste miejsce, może nie w typie hiszpańskiej Urdy, ale blisko. No i nad wodą. Trudności ze znalezieniem noclegu przekonały mnie, że w Lassan jest jeszcze bardziej, hmm… Intymnie? To małe miasteczko, do którego chyba po prostu trzeba pojechać i na miejscu zapytać o wynajęcie pokoju.

Można też przenocować w Anklamer Fähre. Dlaczego akurat tam? Zobaczcie, to taki mały cypelek „wbity” w Zalew Szczeciński. Zaznaczony po lewej (specjalnie mapa jest oddalona, żebyście złapali perspektywę).

Zalew Szczeciński

Znalazłam tam miejscówkę w sposób, który pewnie oburzy Mistrzów Wyszukiwania Najtańszych Noclegów Świata: powiększając mapę Google… Odkryłam wspaniałe miejsce! Zobaczcie tylko. Nie wiem, co lepsze: te krowy u góry, czy ten domek u dołu.

Zalew Szczeciński Niemcy
(fot. screen / www.ferienhaus-anklamer-faehre.de)

W sezonie nocleg dla czterech osób jest tu za 80 euro na dzień plus zdaje się opłata za sprzątanie (należałoby nad tą ofertą posiedzieć ze słownikiem do niemieckiego). I można wypożyczyć motorówkę. Miejsce wydaje się bardzo ciekawe – adres w podpisie pod screenem.

W drodze do domu

Pomyślałam jeszcze o noclegu w Mönkebude, z przystanią dla łódek, plażą i jedynie 800 mieszkańcami. Ale gdybyście już chcieli wracać do Polski, ostatnim przystankiem przed powrotem na start, czyli do Szczecina, może być Trzebież. Tu znajduje się największy z polskich portów nad Zalewem Szczecińskim. Miejscowość jest naprawdę urocza. Nic dziwnego, że turystów można tu spotkać wielu, w tym dzieci, dla których organizowane są w Trzebieży wakacyjne kolonie. Jeśli nie na nocleg, można wpaść do Trzebieży na przykład na obiad. Wystarczy, że przespacerujecie się ulicami Spacerową czy Rybacką, a traficie na kilka knajpek.

Wyprawa nad Zalew Szczeciński to propozycja dla miłośników sportów wodnych, plażowanie albo odkrywania małych, malowniczo położonych miejscowości. To pomysł raczej na leniwe „włóczenie się” niż ambitną wyprawę z wieloma atrakcjami. A jeśli macie nad Zalewem Szczecińskim swoje ulubione miejsca, albo chcecie coś dodać do tego, co tu napisałam, zapraszam do komentowania.

Polub nas na FB
www.facebook.com/autowyprawa/

4 thoughts on “Zalew Szczeciński w Polsce i w Niemczech PLAN WYCIECZKI

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *