Le Mans. To miejsce po prostu musisz odwiedzić [ZDJĘCIA]

(fot. autowyprawa.pl)

Wyścig z czasem, z własnymi słabościami, z problemami maszyny, zespołu i z pogodą – bo ta bywa kapryśna podczas 24-godzinnego wyścigu w Le Mans na torze Circuit de la Sarthe. Byliśmy w miejscu, w którym zgromadzono auta biorące udział w tych zmaganiach. Jest co oglądać, bo wyścig odbywa się – z przerwami – od 1923 r. Witajcie w Musée des 24 Heures du Mans. Oto kilka zdjęć.

W Musée des 24 Heures du Mans zobaczycie zarówno stare jak i nowe pojazdy. Te wyścigowe, jak i te towarzyszące imprezie – wozy strażackie czy karetki pogotowia. Są też makiety pokazujące, jak na przestrzeni lat zmieniał się padok, i makieta toru. Sporo zdjęć, gadżetów, pierwsze strony gazet, w których pisano o 24-godzinnym wyścigu w Le Mans. My skupiliśmy się na autach:

Le Mans (fot. autowyprawa.pl)
Le Mans (autowyprawa.pl)
Le Mans (fot. autowyprawa.pl)
Le Mans (fot. autowyprawa.pl)

W tym samym budynku, w którym mieści się muzeum, można także kupić gadżety związane z wyścigiem. Są kubki, koszulki, kurtki, body dla niemowlaka (!) można wyjść stamtąd zaopatrzonym w pendrive, czapkę, smycz albo chociaż długopis. Tanio nie jest, bo za kubek trzeba zapłacić przynajmniej 10 euro, parasol – ponad 20 euro, etui na telefon – około 15 euro, itd. Ale po pierwsze: to Francja, więc wszystkie ceny są tu stosunkowo wysokie w porównaniu z polskimi, po drugie: sklepy z tego typu pamiątkami chyba wszędzie na świecie mają swoje, drenujące kieszeń, cenniki. Tak naprawdę trudno więc być zaskoczonym, zwłaszcza że do takich miejsc trafiają najczęściej prawdziwi fani, a nie przygodni turyści. Ci pierwsi są w stanie zapłacić za gadżet kojarzący się z wyścigiem więcej niż obiektywnie jest wart. Chodzi o to, by kupić go właśnie tutaj.

Le Mans
Le Mans (fot. autowyprawa.pl)
le-mans-8
Le Mans (fot. autowyprawa.pl)
le-mans-1
Le Mans (fot. autowyprawa.pl)

W sklepie można było także kupić bilety uprawniające do wjazdu na tor. Stwierdziliśmy jednak, że nasza „Barbara” jest troszkę za słabą maszyną na tego typu atrakcje ;-). Uznaliśmy, że wystarczy nam przejazd ulicznym fragmentem toru. Jeśli jednak coś uwieczniać na zdjęciach, to raczej nie bandy z opon, które – przyznam to tutaj –  też sfotografowaliśmy, ale raczej samochody z muzeum. A było na co popatrzeć:

le-mans-2
Le Mans (fot. autowyprawa.pl)
le-mans-3
Le Mans (fot. autowyprawa.pl)

Chcielibyśmy wrócić tu jeszcze kiedyś, żeby „odhaczyć” przejazd po torze. Ale nie tylko dlatego. Miasto ma całkiem ładną starówkę, może się poszczycić wspaniałą katedrą, której niestety nie odwiedziliśmy (to też powód, żeby wrócić). Pewnie następnym razem zamieszkamy też w innym miejscu niż to, które wybraliśmy podczas wyjazdu w 2016 roku. O tym dlaczego – w jednym w kolejnych wpisów.

le-mans-4
Le Mans (fot. autowyprawa.pl)
Polub nas na FB

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *